Strona główna | Mapa strony

Pracujemy nad odpornościa naszego malucha

Wbrew ogólnie panującym wyobrażeniom, że dziecko należy bezustannie chronić przed chłodem i niskimi temperaturami, powinniśmy hartować nasze dzieci. A nic nie działa lepiej nie tylko na poprawienie samopoczucia, ale i na uodpornienie się dziecka jak krótki spacer w mroźną pogodę, czy też przewietrzenie mieszkania.
Bardzo często unikamy wychodzenia na dwór, a przynajmniej ograniczamy liczbę spacerów do koniecznego minimum, kiedy temperatura spada kilka kresek poniżej zera. Od razu jednak zauważamy tego negatywne skutki, ponieważ gdy zachodzi konieczność wyjścia z naszą pociechą na dwór, wtedy bardzo szybko łapie ona infekcje. Wynika to z tego, że organizm nie jest przygotowany na radzenie sobie z niskimi temperaturami, a wówczas spacer kończy się przeziębieniem lub katarem.
Dzieci należy oswajać stopniowo, bez wprowadzania radykalnych zmian. Jednym ze sposobów jest sukcesywne obniżanie temperatury w domu, regulujemy termostat o 2-3 stopnie tygodniowo, nie wykonując żadnych gwałtownych ruchów. Także powoli należy przyzwyczajać dziecko do spacerów po świeżym powietrzu. fotolia_24948340_xs.jpgZbyt długa wyprawa może okazać się zniechęcająca nie tylko dla malucha, ale i dla nas samych. Dlatego zacznijmy od krótkich wycieczek, stopniowo wydłużając czas spacerowania. Dobrym kompanem podczas zimowych wypraw okażą się ciepłe buty i czapka, natomiast podczas jesiennych wycieczek niezbędne mogą się okazać kalosze i nieprzemakalna kurtka lub przeciwdeszczowy płaszczyk.
Każda pora roku może okazać się sprzymierzeńcem do ciekawego spędzania czasu z dzieckiem na dworze. Wykorzystajmy to! Na przykład zimą możemy wspólnie pozjeżdżać na sankach, ulepmy razem bałwana, natomiast ze starszymi dziećmi wybierzmy się na łyżwy.
Zaś cieplejsze okresy sprzyjają jeździe na rowerze, czy rolkach. Z kolei dziewczynkom możemy zaproponować klasyczne zabawy z naszej młodości, jak gra w klasy, czy skakanie na skakance.
Aktywny wypoczynek o każdej porze roku ma wiele zalet – przede wszystkim poprawia zdrowie i kondycję dziecka (a przy okazji rodzica!). A w mroźne miesiące wyprawy na świeże powietrze w doskonały sposób ćwiczą odporność naszego malucha i mogą zaowocować mniejszą zachorowalnością w kolejnym okresie zimowym.